Kolejne firmy partnerskie wycofały się ze wsparcia, wśród nich Google, Nykredit, DFDS i TUI. Polityczny lider Pride, Lars Henriksen (od 15 lat na tym stanowisku) zrezygnował. Skąd te kłopoty? Chodzi o wydane w lutym oświadczenie prasowe, w którym oświadczono, że organizacja „solidaryzuje się z narodem palestyńskim” i wyraża względem swoich partnerów „obawy związane z działalnością gospodarczą w Izraelu i na okupowanych terytoriach palestyńskich”. Firmy wycofujące wsparcie podkreśliły, że chcą, aby Pride nadal koncentrowała się na prawach osób LGBTQ+, zamiast rozszerzać się na inne kwestie geopolityczne.
Dalsze kłopoty Copenhagen Pride
-

