środa, 10 grudnia, 2025

Duńska kultura pracy

-

Tłumaczenie Małgorzata Boba

Praca w nowym kraju może zarówno ekscytować, jak i stanowić wyzwanie. Dania ma dużo do zaoferowania, ale warto najpierw zrozumieć istniejące różnice kulturowe.

Co duńscy klienci cenią w biznesie? Jakie są różnice między duńską a brytyjską kulturą pracy? Jakie są największe niespodzianki, i czy da się znaleźć podobieństwa między brytyjskim a duńskim miejscem pracy?

Czytaj dalej, aby dowiedzieć się jakie są moje najważniejsze spostrzeżenia z pierwszego roku życia i pracy w Danii, i co chciałabym wiedzieć rok temu.

WARTOŚCI BIZNESOWE

DŁUGOTERMINOWOŚĆ KONTRA KRÓTKOTERMINOWOŚĆ

Brytyjska kultura pracy kładzie nacisk na natychmiastowe osiągnięcia. Jakie jest ROI (zwrot z inwestycji) w tym tygodniu i miesiącu? Ogólnie mówiąc, Brytyjczycy chcą zawrzeć umowę tak szybko, jak to możliwe. Duńczycy są bardziej skupieni na długotrwałych relacjach i budowaniu zaufania, które jest tutaj podstawą wszelkich relacji biznesowych. Osoby nieprzyzwyczajone do tego typu długoterminowego podejścia mogą czuć w związku z tym frustrację i niecierpliwość.

Ta zmiana z brytyjskiej krótkoterminowej mentalności na duńską długoterminowość wzbudziła u mnie nieprzyjemne uczucie już na samym początku. Podczas pierwszych miesięcy w Danii chodziłam na różne spotkania networkingowe (służące nawiązywaniu nowych kontaktów zawodowych). W Wielkiej Brytanii na takich spotkaniach zawierałam już szybkie umowy i mogłam się spodziewać podpisania nowych kontraktów biznesowych w ciągu kilku tygodni od pierwszego spotkania. Networking był moją niezawodną strategią, kiedy pracy zaczynało brakować i potrzebowałam znaleźć coś nowego na najbliższe miesiące.

Mimo że każde wydarzenie, na które poszłam na początku mojego pobytu w Danii, stwarzało nowe możliwości, to dopiero rozwijanie zawartych tam znajomości przez dłuższy czas pozwoliło mi zebrać ich owoce. Było to nieprzyjemne doświadczenie, ponieważ z początku nie potrafiłam zrozumieć na co tak naprawdę czekamy, a to dręczące uczucie niepokoju powodowało, że zaczęłam podważać własne umiejętności.

Cierpliwość jednak zwyciężyła. Zwłaszcza za sprawą jednego klienta, który „rozważał” zatrudnienie mnie przez ponad 6 miesięcy. W tym czasie rozmawiałam z różnymi osobami z branży i w końcu dostałam jednorazowy projekt, który następnie doprowadził do mojego najbardziej ekscytującego i lukratywnego kontraktu. Myślę, że warto zaznaczyć, że networking nie jest szybkim sposobem na zdobycie pracy, a raczej powinien być postrzegany jako długoterminowa strategia rozwoju.

OTWARTA KOMUNIKACJA

Brytyjczycy są znani ze swojej dyplomacji, co często oznacza, że nie wyrażają swojego zdania wprost i mają nadzieję, że odbiorca zrozumie, co próbują powiedzieć. Duńczycy oczekują bardziej bezpośredniej komunikacji. Kładą duży nacisk na transparentność, szczerość i otwartość. Oczekuje się, że udzielisz szczegółowych, prawdziwych informacji. Nie próbuj niczego ukrywać ani omijać tematu, po prostu to powiedz.

Ogromna korzyść płynąca z tej otwartej komunikacji jest taka, że kiedy już się do niej przyzwyczaisz, przestajesz się zastanawiać, jak powiedzieć coś we „właściwy sposób” i skupiasz się bardziej na samym przekazie, a przecież to właśnie on jest tak naprawdę istotny. Na przykład jeśli dopadnie cię jakieś paskudne zatrucie pokarmowe i nie czujesz się na siłach aby zdążyć z pracą przed terminem, warto dokładnie to powiedzieć. Nie spotkasz się tu raczej z podejrzliwymi pytaniami czy „Na pewno aż tak źle się czujesz?”, ludzie po prostu uwierzą ci na słowo. Wydaje się, że poziom zaufania jest tu generalnie dużo wyższy.

PRIORYTETY

Brytyjczycy szukają dobrych okazji, co często oznacza współprace z firmami, które najniżej wycenią daną pracę. Często wpływa to na realizację projektu, gdyż, jak wiadomo, najtańsza opcja często nie jest najwyższej jakości. Duńczycy kładą nacisk na jakość i zrównoważony rozwój, i spędzają sporo czasu na podjęciu decyzji co do zawarcia umowy, upewniając się, że osoba czy firma jest spójna z ich wartościami i dostarczy pracę na odpowiednim poziomie. Koszt, jaki poniesie firma wydaje się nie być decydującym czynnikiem. Tymczasem w Wielkiej Brytanii jest dużo większy nacisk na cięcie kosztów. Być może teraz nawet bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, ze względu na kryzys i wzrost kosztów życia, odczuwalny przez firmy w całym kraju.

Jeśli prowadzisz własną firmę lub pracujesz jako freelancer, pewnie krzywisz się słysząc pytanie „Jak wyceniasz swoją pracę?”

Dla wielu Brytyjczyków jest to niewygodny temat, ponieważ jeśli postarasz się dokonać rzetelnej wyceny, uwzględniając twoje umiejętności, wykształcenie, lata doświadczenia i wartość samej pracy, możesz skończyć z ceną daleko wykraczającą ponad realia rynku. Zawsze znajdzie się ktoś, kto zrobi to taniej i w UK zdecydowanie bardziej obniża to twoje szanse na zawarcie danej współpracy, niż w Danii. Jak już wspominałam, w Danii działa się długofalowo i jeśli potrafisz udowodnić, że twoja praca będzie zgodna z oczekiwaniami i wymaganą jakością, masz większe szanse na zawarcie umowy, nawet jeśli firma ma dostęp do tańszych możliwości.


KULTURA PRACY

ETYKA PRACY

Duńczycy przywiązują dużo większą wagę do zadowolenia z pracy i równowagi między pracą a życiem osobistym, niż Brytyjczycy. Przekonasz się, że godziny pracy są krótsze, a tempo pracy niższe. Ludzie wychodzą do domu o czasie, pracodawcy nie wywierają na pracownikach presji, aby pracowali dłużej. Ludzie w Kopenhadze są też dużo bardziej zrelaksowani jadąc do pracy, niż w Londynie. Nieważne jak – na rowerach, metrem, pociągiem, promem czy autobusem, mam wrażenie, że w przeciwieństwie do Brytyjczyków, Duńczycy nie rozpoczynają swojego dnia zestresowani i przerażeni podróżą w godzinach szczytu – jeśli w ogóle istnieje tu coś takiego!

W mojej ostatniej korporacyjnej pracy, jako Communications Manager w UK, kultura pracy zachęcała nas, aby obnosić się z nadgodzinami niczym z odznaką honorową. Czułam się zmuszona, aby przychodzić do biura tak wcześnie, jak to możliwe (to akurat mi się podobało, bo docierałam tam jeszcze przed londyńskimi godzinami szczytu!) i zostawać do tak późna, jak to możliwe. Konkurowanie ze współpracownikami aby udowodnić nasze poświęcenie dla firmy było mile widziane, podobnie jak nie wracanie nigdy do domu.

Tutaj podejście do nadgodzin i zostawania długo w pracy wydaje się odwrotne. Myślę, że gdybym zachowywała się tak jak w UK, moi współpracownicy zaczęliby się zastanawiać czy wszystko u mnie w porządku i pytać dlaczego nie chcę iść do domu, do swojej rodziny.

DOBROSTAN PRACOWNIKA

W Wielkiej Brytanii pracodawcy zazwyczaj wierzą, że aby zwiększyć produktywność ludzie muszą pracować ciężej. Z mojego doświadczenia wynika, że powoduje to stres i niskie zadowolenie z pracy. Pomału w UK następuje poprawa, ale wielu pracodawców, a nawet brytyjski rząd, nadal uważa elastyczną i zdalną pracę za wrogów produktywności. W Danii wierzy się natomiast, że wzrost produktywności osiąga się przez poprawę dobrostanu pracownika, zapewnienie satysfakcji zawodowej, zdrowy balans między pracą a życiem osobistym i wygodne środowisko pracy. Elastyczna praca jest powszechna. Tutaj to szczęśliwi pracownicy są pewną drogą do sukcesu.

Zgodnie z uchwaloną w lipcu 2023 ustawą o elastyczności pracy (The Employment Relations (Flexible Working) Act) od wiosny 2025 w UK pracownicy będą mieli prawo wystąpić do swojego pracodawcy o elastyczną pracę dwa razu w ciągu każdego 12-miesięcznego okresu. Badanie przeprowadzone przez Timewise pokazało jednak, że choć prawie połowa pracowników w UK chciałaby mieć możliwość elastycznej pracy, to 21% ankietowanych nie poprosiłoby o to swojego pracodawcy, a 30% nie było pewnych, czy by o to poprosili.

Może być wiele powodów tej niechęci do zapytania o elastyczną pracę i wierzę, że jednym z nich jest wspomniany już wcześniej brak zaufania między pracodawcą a pracownikiem w UK. W Danii jest dużo mniej zasad i regulacji dotyczących pracy (np. brak płacy minimalnej i ustawowego czasu pracy) i elastyczny czas pracy jest zwykle rozpatrywany indywidualnie. To daje pracownikom i pracodawcom większą swobodę w wypracowaniu umowy, która odpowiada obu stronom.

OCENA PRODUKTYWNOŚCI

Pomiary produktywności w UK nie biorą pod uwagę niczego poza łatwymi do obliczenia wskaźnikami ilościowymi. Duńscy pracodawcy patrzą ponad te wskaźniki i biorą pod uwagę inne istotne składowe, takie jak ogólny wkład w firmę, wpływ na kulturę pracy czy innych ludzi. Czy dana osoba pomaga podnieść zadowolenie z pracy innych osób, czy może tworzy stresującą atmosferę?

Takie podejście wpływa oczywiście na to, jak ludzie zachowują się w pracy, i jeśli jesteś przyzwyczajony do pracy w brytyjskiej korporacji, nacisk na ograniczenie stresu do minimum wydaje ci się pewnie czymś z innej planety.

W moim odczuciu takie szersze podejście do oceny produktywności służy ukazaniu bardziej holistycznego obrazu twojego wkładu w miejsce pracy.


CO MYŚLĄ ZAGRANICZNI PRACOWNICY?

Jakiś czas temu w facebookowej grupie Expats in Copenhagen opublikowałam ankietę:

“Co Duńskie firmy cenią ponad wszystko inne?”

Rezultat odpowiedzi 100 respondentów przedstawiam poniżej:

Balans między pracą a życiem osobistym – 51%

Innowacyjność i kreatywność – 3%

Zrównoważony rozwój i odpowiedzialność za środowisko – 6%

Równość i różnorodność – 5%

Jakość pracy – 6%

Profesjonalizm i punktualność – 7%

Umiejętność efektywnej komunikacji – 2%

Dobrostan pracownika – 2%

Silną współpracę i umiejętność pracy w grupie – 5%

Umiejętność przystosowania się i otwartość umysłu – 5%

Respondenci dodali też własne odpowiedzi:

Odporność – 2%

Efektywność i wywiązywanie z obowiązków – 3%

Prywatność i siebie samych – 3%

Jak widzisz, przytłaczająca większość respondentów wierzy, że w Duńskiej kulturze pracy, równowaga między pracą a życiem osobistym jest najwyższym priorytetem. Biorąc pod uwagę jak mała była grupa respondentów, i fakt, że najprawdopodobniej byli to wyłącznie pracownicy zagraniczni, którzy przeprowadzili się do Danii, zastanawiam się czy wyniki tej ankiety byłyby inne gdyby zapytać o to samo Duńczyków. Wyczuwam kolejną ankietę.


PODOBIEŃSTWA

Do tej pory skupiałam się na różnicach między brytyjską i duńską kulturą pracy, ale są też podobieństwa, dzięki którym może będziesz czuć się nieco pewniej, kiedy zaczniesz tu swoją pierwszą pracę.

MIĘDZYNARODOWA PERSPEKTYWA

Oba kraje operują w globalnych środowiskach biznesowych. Opierają się na międzynarodowym handlu i rekrutują międzynarodowych pracowników. Ceniona jest kulturowa różnorodność i korzyści jakie ze sobą niesie.

SZYBKO ZMIENIAJĄCE SIĘ WARUNKI PRACY

Pandemia spowodowała, że ludzie zmienili spojrzenie na to jak pracują. Elastyczność pracy staje się bardziej normalna w obu krajach, choć jak wspominam wyżej, podejścia do tego mogą się różnić.

MIERZENIE REZULTATÓW

Pracodawcy w obu krajach wierzą w definiowanie sukcesu i mierzenie go przy pomocy KPI (kluczowych wskaźników efektywności), choć różnić może się charakter tych wskaźników.


PODSUMOWANIE

Większość brytyjskich imigrantów prawdopodobnie nie odczuje pracy w Danii jako ogromnego szoku kulturowego. Różnice są raczej miłą niespodzianką, która może cię zachęcić do przewartościowania twoich priorytetów i zastanowienia, dlaczego są takie, a nie inne. Łatwiej będzie ci zacząć pracować w Danii, jeśli zrozumiesz różnice w komunikacji i priorytetach, i znajdziesz firmę, która ceni wartości spójne z twoimi. Rozważ bardziej holistyczne podejście do życia zawodowego, bo nie chodzi o natychmiastowy zysk, a o długoterminową wartość i jakość życia.

Ciekawi mnie, jakie zaskoczenia i podobieństwa ty zauważasz między swoim krajem a Danią?

Daj koniecznie znać w komentarzu i powodzenia w twoich zawodowych poczynaniach!

Louisa Magnussen
Louisa Magnussen
Owner at Wizmedia & Wizmedia DK | Founder of Minds Anonymous louisawizzimagnussen.com

Powiązane artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

spot_img

BĄDŹMY W KONTAKCIE

NAJNOWSZE POSTY