Przez lata Hirsholmene miało tylko jednego stałego mieszkańca: Jørgena Nielsena, byłego latarnika i rybaka, który nie chciał opuścić wyspy nawet po śmierci żony. Jørgen zmarł w wieku 82 lat, pozostawiając najbardziej wysunięty na północ archipelag Danii bez ani jednego mieszkańca. Hirsholmene dołącza do rosnącej listy opuszczonych duńskich wysp – co najmniej 36 zostało trwale wyludnionych w ciągu ostatniego stulecia.

